poniedziałek, 20 maja 2013

Ślubne

Zrobione już jakieś 2 tygodnie temu, ale pokazuję je dopiero dzisiaj. Zdjęcia nie są zbyt dobrej jakości, a niestety nie mogłam ich powtórzyć. Kolczyki powędrowały już do właścicielki zanim zdążyłąm ściągnąć zdjęcia na komputer. 




     Udało mi się wybrać 3 fotki, które najbardziej nadają się do pokazania. Ciężko jest sfotografować kolczyki, w których dominującym kolorem jest biel, mając do dyspozycji aparat kupiony na 18-tkę :P, czyli jakieś yyyyy... SPORO (nie zagłebiajmy się w szczegóły :P) lat temu. Nie żebym na niego narzekała, bo jak na swoje lata jest na prawdę dobry ;).

     Tak jak tytuł posta wskazuje, kolczyki zostały wykonane na baaardzo wyjątkową okazję :). Bardzo ucieszyłam się gdy zostałam poproszona o ich zrobienie. Z tego miejsca bardzo za to dziękuję i pozdrawiam Cię Marta :) :*. Nie miałam na to zbyt wiele czasu, bo część materiałów musiałam domówić, ale mimo to podjęłam się wyzwania i postanowiłam zrealizować zamówienie. 
Kolczyki miały być w większości białe z dodatkiem ecru. Ponieważ sukienka panny młodej, miała bogato zdobiony pas i górę, w kolczykach nadmiar świecidełek mógłby tylko zaszkodzić i z tego też powodu postanowiłam zamieścić w nich dosyć skromne, acz bardzo ładne kaboszony z białego jadeitu. Całość ożywiają koraliki Toho oraz Fire Polish. Zawieszone na srebrnych biglach próby 925.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz